Wypalanie traw na Mazowszu

Starosta piaseczyński podpisał program NIE dla wypalania …

4 marca Starosta Piaseczyński Wojciech Ołdakowski podpisał program ‘Nie’ dla wypalania traw w powiecie piaseczyńskim’ na rok 2015. Pod względem liczby pożarów traw i nieużytków nasz powiat zajmuje niestety czołowe miejsce w województwie mazowieckim.Proceder ten dotyczy obszarów wszystkich gmin powiatu, jednakże szczególne często występuje w gminach Konstancin-Jeziorna oraz Góra Kalwaria.

Okresem kulminacyjnym jest marzec i kwiecień, przed wegetacją roślinności. W okresie tym statystyka zdarzeń na dobę waha się od kilku do kilkudziesięciu. Pożary nieużytków, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków straży pożarnych. Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę niezbędni.

W związku z corocznym problemem wynikającym z wypalania traw w Powiecie Piaseczyńskim, władze samorządowe, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie, Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie oraz Nadleśnictwo Chojnów postanowiły wspólnie przeciwdziałać temu negatywnemu zjawisku. Rezultatem tej współpracy jest powiatowy program przeciwdziałania wypalaniu traw pod hasłem: „NIE” DLA WYPALANIA TRAW W POWIECIE PIASECZYŃSKIM. Jego najważniejszym celem jest ograniczenie niepożądanego zjawiska wypalania traw, będącego następstwem nieodpowiedzialnej i szkodliwej działalności człowieka.

Program przeciwdziałania wypalaniu traw ma charakter edukacyjny. Jego podstawowym elementem jest wdrożenie powiatowej kampanii społecznej, która ma na celu doprowadzenie do zmiany świadomości mieszkańców w postępowaniu i sposobie myślenia osób, dla których wypalanie traw stało się najtańszą i najprostszą metodą usuwania zeszłorocznej suchej roślinności. Działania prowadzone w ramach tej kampanii mają informować mieszkańców powiatu o negatywnych skutkach wypalania traw. Dla osiągnięcia tego celu, konieczna jest współpraca wielu instytucji, organizacji i służb, poszczególnych Gmin, Starostwa Powiatowego, Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych, Policji, Nadleśnictwa, szkół każdego szczebla, mediów lokalnych oraz organizacji pozarządowych.

Negatywny wpływ wypalania traw na ludzi

- Podczas pożarów mogą zginąć ludzie. W ostatnich latach na terenie powiatu piaseczyńskiego nie doszło do wypadku śmiertelnego podczas gaszenia pożaru suchej trawy;
- Wypalanie to jedna z istotnych przyczyn zatruwania i tak już nadmiernie zanieczyszczonej atmosfery. Pożar wiąże się z uwalnianiem tlenku węgla oraz innych niebezpiecznych związków chemicznych;
- Dym pochodzący z wypalania jest bardzo niebezpieczny nie tylko z powodu zatruwania atmosfery. Wypalanie traw nierzadko utrudnia również poruszanie się po drogach kierowcom. Gęsty dym ścielący się na drogach ogranicza widoczność, w wyniku czego, podobnie jak we mgle, może dojść do wypadków i kolizji;
- Wypalanie jest świadectwem braku kultury. Podpalacze kompromitują nas jako społeczeństwo w oczach gości i turystów zagranicznych. Wypalanie traw to zjawisko typowo polskie, nie występujące w Europie Zachodniej;
- Dobrze widoczny ogień, zwłaszcza wieczorem, powoduje lęk i stres u wielu osób, zwłaszcza starszych;
- Bezmyślne uśmiercanie roślin i zwierząt, a czasami nawet ludzi, poprzez wypalanie godzi w uczucia religijne wielu ludzi („nie niszcz, nie zabijaj”);
- Każdy pożar, a co za tym idzie – każda interwencja, to duży wydatek. Sam przyjazd Straży Pożarnej do płonących traw generuje duże koszty. W skali roku są to setki tysięcy złotych. Koszty to nie tylko wylana woda, spalone paliwo, zużyty sprzęt.

To przede wszystkim ludzkie życie, zmęczenie, czego nie sposób określić w złotówkach, więc trudno sprecyzować/oszacować straty. Te ogromne sumy pokrywane są w ostatecznym rozrachunku z budżetu państwa.
Oznacza to, że my wszyscy ponosimy ciężar finansowy walki z pożarami. Zapewne każdy z nas miałby ciekawsze propozycje na zagospodarowanie tak wielkich kwot pieniędzy, które każdego roku „przemijają z wiatrem”.
Należy pamiętać o kolejnej bardzo ważnej kwestii. Kiedy strażacy są zaangażowani do akcji gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni w innym miejscu, np. do ratowania życia ludzi poszkodowanych w wypadku drogowym czy innym tragicznym zdarzeniu. Zaangażowanie w akcję gaszenia trawy powoduje znaczne wydłużenie czasu dojazdu do miejsca zdarzenia, a często o życiu człowieka decydują minuty.

Wypalanie traw a zwierzęta

- Śmierć w płomieniach czyha na ptaki. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi lub w strefie krzewów. Palą się również gniazda już zasiedlone z jajkami lub pisklętami;
- Dym uniemożliwia pszczołom, trzmielom oblatywanie łąk. Owady te giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin;
- Giną też zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru, ponieważ tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu. Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki;
- Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren;
- W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki) oraz ssaki (krety, ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki i inne drobne gryzonie);
- Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie.
Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, przewietrzają glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce;
- Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze).
Powyższe przykłady stanowią niezbity dowód na to, że wypalanie traw niszczy wszystkie organizmy, nie tylko szkodniki. Giną organizmy glebowe, owady zapylające kwiaty, dżdżownice, drobne kręgowce, pisklęta wcześnie zakładających gniazda ptaków. Zdarza się, że w pożodze tracą życie zwierzęta chronione.

Ujemne skutki wypalania traw w rolnictwie

Zmorą pożarową jest wiosenne wypalanie traw, a późnym latem i jesienią wypalanie resztek pożniwnych. W naszej świadomości zalągł się mit, że wypalanie traw i słomy poprawia jakość gleby, jest swoistym rodzajem jej nawożenia i użyźniania. Rolnicy nadal sądzą, że ogień to „najtańszy herbicyd” do zwalczania chwastów. Okazuje się, że aby grunty rolne utrzymywane były w tzw. dobrej kulturze rolnej, przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska zabronione jest wypalanie traw. Wiele lat temu naukowcy udowodnili, że takie pożary są szkodliwe.
Ogień nie tylko zabija żyjące w trawie zwierzęta i mikroorganizmy, ale także wyjaławia glebę – z takich zabiegów „oczyszczających” nie płyną żadne korzyści. Po wypaleniu gleba ubożeje. Łąka czy pastwisko po wypaleniu się zazielenią, ale będą bezwartościowe. Jest to najgorsza opcja przygotowania gleby do nowego cyklu. W trakcie wypalania ginie cała mikroflora i mikrofauna, które ożywiają glebę. Gospodarz, który chowa bydło i wypędza je na pastwisko nie ma problemu z zalegającą trawą – zjadają ją zwierzęta.

Zatem czy twierdzenie, że rolnicy na wypalanie traw i resztek roślinnych w większości przypadków decydują się po prostu z biedy, jest słuszne? O to, aby nasiona chwastów nie rozsiewały się, należy dbać na przestrzeni całego roku. Chwasty na miedzach, wśród pól uprawnych, w rowach, nad potokami i ciekami wodnymi należy systematycznie kosić od wiosny do wczesnej jesieni. Uzyskana młoda zielonka ma walory pokarmowe i powinna być przeznaczona na pasze dla inwentarza.
Wypalanie traw, słomy i zarośli to brutalny sposób niszczenia zieleni. Wbrew pozorom, wypalanie nie daje żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie – przynosi jedynie szkody. Świadczą o tym niżej przedstawione fakty.

- Wypalanie, nawet jednorazowe, obniża wartość plonów o 5–8%; pogarsza się skład botaniczny ziemi. Niszczone są między innymi rośliny motylkowe.
Zdecydowanie zwiększa się udział chwastów. Naukowcy twierdzą, że po takim pseudo – użyźniającym zabiegu ziemia potrzebuje kilku lat, by dawać takie plony, jak przed pożarem;
- Zniszczeniu ulega warstwa próchnicy, a wraz z nią przebogaty świat mikroorganizmów (bakterie, grzyby), niezbędny do utrzymywania równowagi biologicznej życia mikroorganizmów w biocenozie łąkowo – pastwiskowej.
Wysoka temperatura powoduje, że związki łatwo utlenialne, na przykład azot, się utleniają. Odkrywa się też powierzchnia gleby, co może powodować erozję;
- Podczas pożaru rośnie temperatura w glebie. Jeśli na powierzchni panuje temp. ok. 438 0C, to na głębokości 3 cm temperatura wynosi 25,6 0C, a na głębokości 7 cm – 17 0C. Taka nagła zmiana temperatury może powodować zagładę zwierząt glebowych niezbędnych do wytwarzania próchnicy. Niezniszczona warstwa próchnicy w glebie to mniejsze zapotrzebowanie na nawożenie. Żyzna gleba posiada strukturę gruzełkowatą i jest łatwa w uprawie oraz rozbudowie systemu korzeniowego roślin. Żyzna gleba nie ulega erozji, szybko pochłania i zatrzymuje wodę niczym gąbka, łagodząc skutki nadmiaru opadów oraz ich niedoboru;
- Marnotrawstwo wartościowej paszy. Szczególnym marnotrawstwem jest wypalanie słomy pozostającej na polu po zbiorze zbóż kombajnem.

Słoma, poza przeznaczeniem ściółkowym, stanowi jedną z największych rezerw pasz objętościowych.
Spalanie słomy na polu powoduje:
- nierównomierny wzrost roślin następczych;
- naruszenie struktury gleby ( znaczna koncentracja soli w popiele niektórych słom );
- nadmierny rozwój chwastów;
- powstawanie pożarów.
Wskutek wypalania traw, słomy powstają groźne pożary:
- zabudowań wiejskich;
- lasów;
- stert, stogów i otwartych składowisk płodów rolnych;
- maszyn rolniczych.

W pożarach tych giną ludzie i zwierzęta. Nie wypalajmy traw i pozostałości roślinnych! Jest przecież inny sposób na ich spożytkowanie. Zamiast spalać, można je kompostować i w postaci próchnicy ponownie wprowadzać na pole. Wtedy zyskamy pewność, że użyźnią nam glebę, a my osiągniemy bardziej owocne plony bez szkód dla środowiska.
Prawidłowe zmianowanie, poprawna agrotechnika, nawozy zielone i komposty znacznie przyspieszają regenerację gleby. Dlatego należy zawsze podkreślać następujące zasady:
Odżywiaj swoją glebę i jej mikroskopijnych mieszkańców, a oni odżywią twoje rośliny. Mikroorganizmy spełniają dwojaką rolę w glebach: z jednej strony trawią masę organiczną i tworzą próchnicę, z drugiej – niektóre z nich wytwarzają dwutlenek węgla, inne kwasy organiczne, które ponownie trawią lub rozpuszczają składniki mineralne. Im więcej mikroorganizmów znajduje się w glebie, tym lepiej przebiegają procesy trawienia i rozpuszczania. Dlatego w interesie rolników jest to, aby:
a) w glebie znajdowały się odpowiednie organizmy,
b) wspierać ich wzrost oraz rozwój,
c) dbać o odpowiednie przewietrzanie gleby i utrzymywanie jej w wilgotności, żeby mikroorganizmy mogły się rozmnażać i spełniać swoje zadania.
- Należy stworzyć warunki, w których będą mogły dominować pożyteczne mikroorganizmy. Wówczas do nich dostosuje się masa mikroorganizmów neutralnych, zapewniając glebie zdolność do regeneracji. Wspólnie są w stanie np. stłumić w glebie mikroorganizmy chorobotwórcze i wyeliminować procesy gnilne. Mamy nadzieję, że przedstawione negatywne skutki wypalania traw i słomy przekonają wielu rolników do pozytywnego myślenia oraz postępowania.

Zagrożenie pożarowe lasów

Pożary są głównym i najniebezpieczniejszym zagrożeniem dla naszych lasów. Ogień szybko ogarnia ogromne połacie drzewostanów, doszczętnie niszcząc trwające od wieków działanie przyrody. Po pożarze las odradza się przez dziesiątki lat. Współczynnik zagrożenia pożarowego polskich lasów należy do najwyższych w Europie! Lasy w powiecie charakteryzują się wysokim zagrożeniem pożarowym. W okresie największego zagrożenia pożarowego, tj. od 1 kwietnia do 31 października, często wystarczy iskra, aby spłonęło kilka czy kilkanaście hektarów lasu. Ludzie odpowiadają za powstanie ponad 95% pożarów lasów:
- umyślne podpalenia;
- wczesnowiosenne wypalanie roślinności;
- nieostrożność i bezmyślność, np. wyrzucanie niedopałków z przejeżdżających pociągów czy samochodów na pobocze drogi;
- łamanie zakazów – wjeżdżanie do lasu samochodem. Katalizatory są umieszczone z reguły przy podwoziach.
Wjeżdżając samochodem na ściółkę leśną, na igliwie, na miękką piaszczystą drogę, samochód osiada. Wystarczy, że dotknie igliwia – rozgrzany katalizator może mieć temperaturę rzędu kilkuset stopni.
To jedynie wybrane przyczyny powstawania pożarów lasów.

Wypalanie traw jest zabronione

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej producenci rolni nabyli prawo do uzyskiwania dopłat do gruntów rolnych, których warunki i tryb uzyskania określa Ustawa z dnia 18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 6, poz. 40 z późn. zm.)
Art. 2. ust. 1 stanowi: „Osobie fizycznej, osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, będącej posiadaczem gospodarstwa rolnego, zwanej dalej „producentem rolnym”, przysługują płatności na będące w jej posiadaniu grunty rolne utrzymywane w dobrej kulturze rolnej, przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska, zwane dalej „gruntami rolnymi”.
Aktem wykonawczym do powyższej ustawy jest Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 11 marca 2010 r. w sprawie minimalnych norm (Dz. U. z 2010 r., Nr 39, poz. 221). Rozporządzenie to określa minimalne wymagania utrzymywania gruntów rolnych w dobrej kulturze, przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska; § 3. ust. 1 stanowi: „Zabrania się wypalania gruntów rolnych”.
Wypalania traw zabrania także Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r., Nr 151, poz. 1220): art. 124 „Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”.

Kara za wypalanie traw, nieużytków i łąk
Art. 131 Ustawy o ochronie przyrody mówi, że „kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary podlega karze aresztu albo grzywny”.
Art. 82 § 1 Kodeksu wykroczeń (ustawy z dnia 20 maja 1971 r. ze zmianami, Dz. U. Z 2010 r. Nr 46, poz. 275) stanowi: „Kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na niedozwolonym używaniu otwartego ognia, paleniu tytoniu i stosowaniu innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany”. Art. 21 § 1 w związku z art. 82 mówi jasno: „Grzywnę wymierza się w wysokości od 20 do 5000 złotych, chyba że ustawa stanowi inaczej”.
Ponadto Kodeks karny (ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r., Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553) w Rozdziale XX Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu stanowi:
Art. 163 § 1 Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać: pożaru […] podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.
Natomiast zgodnie z § 3 „Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.
Wypalania traw zabrania też ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach (Dz. U. Z 2000 r. Nr 56, poz. 679 z późn. zm.). Art. 30 ust. 3 pkt 3 mówi, że „w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych”.

Opracowanie:
Wydział Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych

Podoba ci się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*